[:pl]
Każdy słyszał o fiordach w Norwegii, ale mało kto wie o fiordach w Nowej Zelandii. Ukryta kraina fiordów znajduje się w południowo – zachodniej części wyspy południowej. W porównaniu z norweskimi fiordami są o wiele mniejsze, zajmują prawie 1 mln ha powierzchni. Chodź dzikie i piękne, są prawie niezamieszkałe.
W Nowej Zelandii na głęboko wcinające się w głąb lądu zatoki nie używa się słowa „fiord”. Słowo fiord pochodzi z Norwegii („fjord”) i pierwszy raz na ziemiach nowozelandzkich zostało użyte przez Brytyjczyków około 1860 roku.
Wcześniej jednak jeden z kapitanów brytyjskich John Stoke podczas mapowania okolicy fiordów Nowej Zelandii zapisał nazwy zatok, używając słowa „dźwięk” (ang. sound) Od tego czasu większość większych zatok wcinających się w ląd została nazwana „Sound” jak na przykład Milford Sound. Domniema się, że nazwa ta pochodzi od staronordyjskiego wyrażenia „Sund” (swimming) albo „straight”.

Kraina nowozelandzkich fiordów jest dzika, niezamieszkała, bardzo piękna i tak jakby nieodkryta. Do wielu miejsc bardzo ciężko jest się dostać. Trzeba wynająć łódź lub helikopter. Najpopularniejszym i bardzo turystycznym miejscem jest Milford Sound i unoszący się z tafli wody szczyt Mitre (ang.Mitre peak) 1692 m.n.p.m.
Kraina fiordów to też miejsce, gdzie podczas cofającego się lądolodu powstało kilka większych jezior. Stanowią one granicę ostatnich osad miejskich w krainie nowozelandzkich fiordów (Fiordlandzie).


Jezioro Te Anagu leży na północnym wschodzie krainy fiordów i jest drugim, największym jeziorem w Nowej Zelandii (348 km2). Ciągnie się przez 61 km, przybierając podłużny kształt; 3 fiordy odchodzące od tego jeziora oddzielają różne pasma górskie od siebie.
Jezioro Manapouri – uważane jest za jedne z piękniejszych jezior w Nowej Zelandii. Na południowym wschodzie tego jeziorka znajduje się mała osada z ponad 200 mieszkańcami. To stąd rozpoczynają się bardziej „wyszukane” wycieczki łodzią w dalsze regiony fiordów np. Doubtful Sound, który jest zdecydowanie lepszą alternatywą niż zatłoczony Milford Sound.

Infrastruktura turystyczna w okolicach Milford Sound i związany z tym tłok zepsuł wyjątkowość tego miejsca. Na samym końcu ulicy prowadzącej do fiordu znajduje się odprawa promowa, która bardziej przypomina dworzec centralny lub odprawę promową w Sydney. Milford Sound zwiedziłam w kajaku o 6 rano, kiedy tafla wody nie była wzburzona przez żadne inne łodzie. Kiedy nie było tam nikogo, było naprawdę pięknie.
W krainie fiordów znajduje się też najgłębsze jezioro w Nowej Zelandii, jezioro Hauroko 462 m głębokości. Na skraju tego jeziora rozpoczyna się dość wymagający kilkudniowy szlak Dusky Track, który kończy się na skraju jeziora Manapour.
Ciekawa relacja ze szlaku:


Najpopularniejszym szlakiem w okolicy jest Milford Sound. Nie ekscytujcie się za bardzo, bo żeby dostać się na ten szlak trzeba bukować chatki kilka miesięcy wcześniej. Szlak rozpoczyna się z łodzi, która odbiera wszystkich turystów tego samego dnia i przenosi na drugą stronę jeziora Te Anagu. Przez 4 dni maszeruje się na niskich wysokościach z dużą grupą ludzi. Trudno o cisze na tak popularnym szlaku.
Author: Ola
Pasjonatka podróży i aktywnego stylu życia. Preferuje wyjazdy typu “adventure” w otoczeniu przyrody. W Nowej Zelandii odbyła miesięczny staż raftingowi na górskich rzekach i przez 3 lata pracowała w jaskiniach jako Adventure Cave Guide w Nowej Zelandii w Waitomo, które znane jest z Black Water Rafting. Dłużej przebywała również w Norwegii studiując norweski “outdoor life” oraz pomieszkiwała w Omanie.
Leave a Reply