W objęciach wulkanu White Island

(Polski) W objęciach wulkanu White Island

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Zza horyzontu coraz bardziej wyłania się kształt Białej Wyspy (ang. White Island). Pędzimy łodzią w oczekiwaniu.
Na kilkadziesiąt metrów przed lądem śledzę wzrokiem małą łódź pontonowa, którą można dopłynąć blisko do brzegu. Wiatr jest jednak za silny, a fale za duże. Ponton nie dopłynie. Zawiedzeni musimy zawracać.

Mała powierzchnia wyspy (2 × 2,5 km) oraz dostępność krateru z południowo-wschodniej strony powoduje, że niewiele miejsc nadaje się tu do zacumowania łodzi.

W następnym 2017 roku się udaje. Spokojna niebieska tafla wody, zezwala nam zejść na ląd koło starej kopalni siarki. Moim oczom ujawnia się kolorowy krajobraz, w oddali unoszącym się popiłem i gazem wulkanicznym.

Tam jest krater – mówię do siebie w myślach.

Pierwszymi ludźmi, którzy zobaczyli ten skrawek ziemi była załoga statku Jamesa Cooka w 1769 roku. Nie miał on wtedy pojęcia, że wyspa zawiera duże pokłady siarki i że na dodatek jest czynnym wulkanem. Ominął ją i nazwał „White Island”, bo, taką mu po prostu przypominała. Od pierwszych obserwacji ludzkich z wulkanu wydobywała się biała chmura.

Przewodniczki przywitały grupę i zwrócił uwagę na zasady bezpieczeństwa.

„W niektórych partiach wyspy grunt jest na tyle kruchy, że może się zawalić, dlatego musimy trzymać się wyznaczonej trasy.” – mówi jedna z nich.

Dostrzegam niewiarygodnie żółte, siarczane kolory wyspy i małe otwory wentylacyjne. Stale wydobywająca się z nich para jest drażliwa dla oczu i gardła. Składa się głównie z wody 75%, dwutlenek węgla 18% i dwutlenek siarki 5%. W okresie niesprzyjających wiatrów turyści zmuszeni są używać masek z filtrem. Podczas naszej wizyty udało nam się obejść bez masek przez większość czasu.

W częściach wyspy, gdzie gazu wydobywa się najwięcej, dostajemy od przewodniczki cukierki, które ułatwiają przełykanie śliny przez podrażnione gardło. Kaski na wyspie są zawsze obowiązkowe.

Kwaśne gazy połączone z wodą z pary powodują rdzewienie metalu, co jest doskonale widoczne na pozostałościach kopalni. Metalowe części rdzewieją, natomiast drewno, w tych warunkach zachowuje bardzo dobry stan. Obserwacje wykazały, że prawdopodobnie w wyniku kwaśnej gleby i klimatu nie ulega szybkiemu rozpadowi. Jest to dość zadziwiające, ale na wulkanie rosną sławne świąteczne drzewa pohutukawa.

White Island, widok z łodzi
White Island, widok z łodzi
White Island, widok z łodzi
White Island, widok z łodzi
White Island, ruszamy w stronę krateru
White Island, ruszamy w stronę krateru

Czynny wulkan

White Island (Biała Wyspa) leży na północno-wschodnim krańcu Taupo Volcanic Zone, na styku płyty pacyficznej z indyjsko – australijskią, 50 km od Whakatane (Bey of Plenty). Na terenie Taupo Vulcanic Zone znajdują się najaktywniejsze wulkany Nowej Zelandii. Największa część wulkanu znajduje się wciąż pod wodą, około 760 m. My, widzimy tylko to, co jest nad taflą wody , czyli ponad 300 m.

W 5-stopniowej skali, aktualny alert wulkaniczny White Island to 1 (razem z Ruapehu). Pozostałe wulkany jak Taranak, czy Tongariro znajdują się w spoczynku ( 0).

W 2000 roku wulkan zaczął się budzić i wyrzucił w przestrzeń duże ilości popiołu oraz skał. Stan ostrzegawczy przeszedł w 2 stopień i na jakiś czas wyspa została zamknięta dla turystów. Jak dotąd nikt z turystów nie doznał żadnych obrażeń. Do dziś jednak niewyjaśnione jest zniknięcie jednego z pracowników kopalni, który pewnej nocy w 1914 roku nie wrócił do campu. Można tylko przypuszczać, że potykając się, wpadł do krateru lub popełnił samobójstwo.

Dochodzimy do zbocza góry, która opada prosto w dół do krateru. Niestety całego krateru nie możemy zobaczyć, bo podłoże blisko krawędzi jest niestabilne.

Dno krateru zmienia się najdynamiczniej. Raz wypełnione jeziorem, a innym razem suche, z różną paletą kolorów. W tych okolicach dostrzegamy w oddali baterie słoneczne sejsmograf, który został tu zainstalowany przez insytut monitorujący wulkan Insytut Geologii i Nauk Nuklearnych IGNS (Institute of Geological and Nuclear Power). Kilka razy do roku wulkanolodzy z tego instytutu odwiedzają wyspę i obserwują jakiekolwiek zmiany np. w deformacji terenu, w składzie chemicznym gazów czy wielkości fumaroli (otworów wulkanicznych).

Wybuchy wulkanu tak jak trzęsienia ziemi nie są jednak zawsze możliwe do przewidzenia, więc zwiedzanie wyspy niesie w sobie ryzyko, pojawienia się w niewielkiej odległości od dużej eksplozji.

Mapa, Taupo Volcanic Zone
White Island, krawędź krateru
White Island, krawędź krateru
Krater

Kopalnia na wulkanie

Takie ryzyko ponosili w latach 90 pracownicy kopalni siarki. Jej pozostałości nadal są widoczne na wyspie. Gdy lokalny Maorys 1866 roku ogłosił, że wyspa jest w jego posiadaniu, rząd oddał ją w ręce Królowej Angli. Wyspa była przekazywana z rąk do rąk różnych handlowców, którzy nie uczynili z wyspy dużego użytku. W 1885 roku ówczesny właściciel wyspy Johnson, razem z Wilsonem rozpoczęli pierwsze prace nad kopalnią.

Jednak z powodu słynnego wybuchu wulkanu Tarawera w 1886 roku, który spowodował śmierć około 120 osób, obawiano się, że wyspa też wybuchnie. Kopalnia została szybko zamknięta. Johnson sprzedał część wyspy do Banku Nowej Zelandii i Morrisowi. Prace nad kopalnią ruszyły znowu w 1898, ale po 3 latach je zaprzestano.

Następnym anglikiem, który przejął wyspę, był Ander Gray, który wznowił pracę w kopalni w 1914 roku. W tym samym jednak roku zachodni brzeg krateru zawalił się, wywołując lahar (osuwisko wulkaniczne, składające się z mułu, wody i skał), który zabił 10 pracowników. Ich ciał nigdy nie odnaleziono, a jedynym ocalałym był kot Peter. Peter the Great. Niedługo po katastrofie części budynków i łodzi zostały wyrzucone na brzeg w okolicach Tauronga.

Na gruzach lawiny w 1925 roku powstała nowa kopalnia, ale tym razem pracownicy zostali zakwaterowani po drugiej stronie wyspy na Bungalow Beach. Podczas słonecznej pogodny mogli dopłynąć w okolice krateru łodzią, ale podczas sztormów musieli wspinać się przez wymagający grzbiet. Chociaż ich standard życia, znacznie się poprawił (każdy z mężczyzn miał swoją własną chatkę) wydobycie siarki okazało się jednak nierentowne. Wyższe niż przewidziane koszta produkcji oraz opóźnienia w dostawie siarki na ląd spowodowały zamknięcie kopalni na dobre w 1933 roku.

Pozostałości kopalni
White Island, kopalnia siarki
White Island, kopalnia siarki

Do czego siarka?

Bum na wydobycie siarki w White Island zaczął się od rozpowszechnienia informacji, że miejsce te posiada najczystszy rodzaj siarki w nieskończonych ilościach. Dopiero potem okazało się, że w wielu miejscach niestety możne znaleźć zanieczyszczenia żelazem, które powodują formowanie się tzw. złota głupców ( ang.fool’s gold).

Siarka była sprzedawana głównie rolnikom do nawożenia, których opinie na temat jej działania były jednak podzielone.

Siarka była używana też w walce z przeziębieniami i grypą oraz chroniła przed pojawieniem się infekcji grzybiczej w obuwiu lub nawet w całym domu. Do dziś siarka sprawdza się w infekcjach mikrobiotycznych i bakteryjnych. Jest stosowana m.in. w leczeniu egzemy. Dzisiaj w Nowej Zelandii większość siarki jest importowana i używana gównie w przemyśle rolniczym do nawożenia.

White Island, fumarole
White Island, fumarole
Krajobraz White Island
Krajobraz White Island

White Island to wyjątkowe miejsce, gdzie można poczuć się trochę jak na innej planecie. Dostać się tu można, biorąc udział w zorganizowanej grupie turystycznej łodzią lub helikopterem. Widoki z lotu ptaka są piorunujące. Mówi się, że mało rzeczy jest za darmo, a za cuda natury takie jak ta wyspa trzeba zapłacić ponad $200. Na szczęście na Gap Life wiele rzeczy można mieć za darmo. I to właśnie nazywa się życie.

Bo to się nazywa zycie

Pomocnicze źródło:
White Island Peter and Jenny Tait, 2001

  • Magda

    Niedawno wróciliśmy właśnie z okolic Rotorua 🙂 Niestety tym razem odpuściliśmy wulkan. Pamiętam jednak odwiedziny w Kawah Iljen na Jawie, w kopalni siarki z niebieskimi ognikami, zrobiło to na nas niesamowite wrażenie.

    • olalala

      niebieskie ognie??! To niezle … 🙂 A widzieliscie przynajmniej wulkany w okolicach parku Tongariro?

%d bloggers like this: