Why in New Zealand they walk bare feet?

Latem w Nowej Zelandii sporo ludzi chodzi bez butów. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć sobie, że nie jest to kraj tak bogaty, jak mogłoby się wydawać, skoro ludzi nie stać na zakup obuwia. Jednak po namyśle, można powiedzieć, że jest to kraj bardziej świadomy, niż się wydaje.


Dlaczego w nowej Zelandii chodzi się boso?

Jedną z najgorszych rzeczy, o jakie można zapytać się Nowozelandczyka to „dlaczego chodzisz boso?” Zdarzyło mi się to raz, zaraz na początku mojego pobytu i zapamiętując reakcję i wyraz twarzy kiwusa na zadane przez mnie pytanie udałam, że pytania nie było.

Nowozelandzcy chodzą bez butów, bo mogą, bo chcą, bo tak im wygodniej.
Bo rzeczywiście lubią czuć coś pod stopami; ziemię, trawę, piasek czy nawet podłogę w sklepie. Nie ma to dla nich znaczenia, szczególnie gdy latem z domu szybciej można wyjść, po prostu o nich zapominając. Chodzenie boso jest częścią ich natury, ich bycia, a powiedziałabym, że nawet ich „Jestestwa”. Być może nieświadomie przeczuwają, że ciągły kontakt z ziemią ma właściwości profilaktyczne i zdrowotne. I nie chodzi mi tu tylko o relaksujący masaż stóp.

Do kanioningu potrzebne są jednak buty. Sleeping Gods kanion, wyspa N fot. Canyonz
Do kanioningu potrzebne są jednak buty. Sleeping Gods kanion, wyspa N fot. Canyonz

Dlaczego chodzenie na boso jest zdrowe?

Nie przedstawię w tym artykule jakiś wielkich badań odkrywczych, bo takich nie ma i nigdy nie będzie. Choć pewne wiarygodne badania na mniejszą skalę oczywiście są i podam je na końcu tego artykułu. Nie czekajcie jednak, że lekarz na wasze dolegliwości przepisze wam chodzenie boso po trawie. Tak się nigdy nie stanie. Fizyczny kontakt z ziemią jest darmowy i nikt na tym nie zrobi pieniędzy. Idąc też do takiego lekarza, liczymy na natychmiastową poprawę. A chodzenie boso po ziemi nie daje natychmiastowych korzyści zdrowotnych. Nie będę Wasz czarować. Nie ma nic od razu. Na szczęście, niektóre rzeczy są za darmo.

Zacznijmy od początku.

Przyjmując pogląd, że świat powstał w wyniku Wielkiego Wybuchu, czyli prawdopodobnie uwolnienia skumulowanej energii oznacza, że wszystko to, co widzimy dookoła jest energią. Gwiazda to energia. Księżyc, wyładowania atmosferyczne, Ziemia, a nawet My. Nasze ciało może funkcjonować dzięki małym procesom elektrycznym, które zachodzą cały czas w naszym ciele. Nasze komórki to skupiska energii. Energii naładowanej dodatnie. Ziemia naładowana ujemną energią elektryczną przy kontakcie z naszym ciałem przekazuje nam część tych wolnych elektronów i doprowadza nasze ciało do porządku i równowagi. Uziemienie więc jest niezbędne na drodze do dobrego samopoczucia i zdrowia i bierze udział w procesie likwidowania zbyt dużej ilości wolnych rodników, która naładowane są dodatnio.

Jedną z najszybszych korzyści, jakie możemy odczuć przez bezpośredni kontakt z ziemią to poprawa jakości snu, zmniejszenie zmęczenia, szybsze leczenie kontuzji i powstałych otwartych urazów i ran. Pamiętam, jak pewnego razu znajomy opowiadał mi, że zawsze po intensywnej wspinaczce górskiej przyjeżdża do domu i podłącza się do takiej maty elektrycznej i dzięki temu regeneruje się o wiele szybciej. Takie maty są dostępne (i inne urządzenia), ale są bardzo drogie i obecnie sprowadza się z Ameryki.

Uziemienie chroni też nasze ciało przed elektrosmogiem (urządzeniami elektrycznymi, komórkami, komputerami itp. ) i wieloma chorobami cywilizacyjnymi; reguluje ciśnienie krwi, poziom glukozy oraz pracę tarczycy.

Latem na kajakach nie potrzeba butów :-) Abel Tasman National Park, wyspa N
Latem na kajakach nie potrzeba butów 🙂 Abel Tasman National Park, wyspa N

Wracając do tematu …

Nie rozwodząc się zbytnio, bo to przecież artykuł o kiwusach. Zachęcam wszystkich do doświadczania chodzenia na boso koło domu, na wakacjach czy nawet każdego dnia. Wiem, że znajdą się też, przeciwnicy tego trendu argumentując, że tym samym cofamy się do czasów prahistorycznego człowieka, że to niehigieniczne, nieeleganckie i obrzydliwe. Zgoda. Każdy może mieć swoje zdanie. Ma do tego prawo. Z drugiej strony, może po prostu lepiej zadbać o swoje stopy, obciąć skórki i paznokcie, zetrzeć stary naskórek? Myślę, że stopy lepiej będą wyglądać, gdy będą oddychać świeżym powietrzem, niż gnić w skarpetkach i obuwiu ze sztucznego tworzywa.

Pamiętam jak kiedyś próbowałam naśladować owego wspomnianego kiwusa i nie byłam w stanie przejść po chropowatej drodze tak szybko, jak on to robił. Moje stopy strasznie mnie bolały!

Niech żyją stopy bez butów! Niech żyją kiwusi!


Część informacji zawartych w tekście oparłam na materiałach dostępnych tutaj:
„Wpływ uziemienia człowieka na jego funkcje metaboliczne w spoczynku i wysiłku fizycznym” – E.  Jaskulska, Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku http://www.wss.lodz.pl/ojs/index.php/tipwfis/article/download/14/13

Badania w języku angielskim: http://www.groundology.pl/badania-naukowe

 

%d bloggers like this: